Najlepszy portal lokalny w Polsce 2023 wg Stowarzyszenia Gazet Lokalnych
Najlepszy portal lokalny w Polsce 2023 wg Stowarzyszenia Gazet Lokalnych
Więcej
    Strona głównaLudziePomagał innym, teraz sam potrzebuje wsparcia

    Pomagał innym, teraz sam potrzebuje wsparcia

    Opublikowany

    Maciej Łuczak (22 l.) był na trzecim roku studiów z fizjoterapii, kiedy dowiedział się, że jest chory. – Uwielbiam ten zawód. Jestem otwarty na ludzi, chciałem pomagać. Nie spodziewałem się, że sam będę potrzebował wsparcia – mówi mieszkaniec Nowego Tomyśla. 

    Maciej miał mnóstwo planów na przyszłość. – Na studiach dobrze mi szło. Planowałem kolejne kursy, żeby poszerzać swoją wiedzę. Jeździłem też na obozy dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich organizowane przez Fundację Aktywni Bez Barier. Nigdy się nie spodziewałem, że wkrótce sam stanę się ich podopiecznym – mówi Maciej Łuczak.

    I

    Rok temu w czerwcu młody mężczyzna znalazł guza pod kolanem. – Był wielkości kostki do gry – wspomina i przyznaje, że od razu nie poszedł do lekarza. Po kilku tygodniach zauważył jednak, że guz urósł. – Poszedłem do lekarza rodzinnego, który podejrzewał, że to cysta i skierował mnie do ortopedy. Lekarz zrobił badanie usg, ale był zaniepokojony, bo w guzie nie było płynu – opowiada pan Maciej. Zlecono kolejne badania. – Nigdy mnie to nie bolało. Nie dawało żadnych objawów, było położone płytko, pod skórą. Czasami tylko czułem dziwne bąbelki, nie umiem tego inaczej opisać – wyjaśnia pan Maciej. Młody mężczyzna trafił do onkologa w Gorzowie Wielkopolskim, który chciał położyć go do szpitala, wyciąć guza i dopiero sprawdzić z czym mamy do czynienia. – Sąsiadka, która jest lekarzem ginekologiem doradziła mi, żeby najpierw sprawdzić co to jest. Trafiłem do Szczecina, a później do Warszawy. Tam po czterech dniach usłyszałem diagnozę – nowotwór mięsak – wspomina pan Maciej.

    II

    Tuż po Nowym Roku przyjął pierwsze dawki chemioterapii. Do tego radioterapia. Pan Maciej przyznaje, że leczenie i same dojazdy pociągiem do Warszawy były bardzo męczące. – Nie widziałem efektów po chemii. W marcu miałem operację i usunięto guza – opowiada nowotomyślanin. Kilka tygodni po operacji rana nie chciała się goić. W końcu została po niej duża i brzydka blizna. – Chodziłem na rehabilitację i wróciłem do pełnej sprawności. Planowałem nawet wyjazd na wakacje, żeby trochę się po tym wszystkim zrelaksować. Pod koniec września wyczułem jednak kolejnego guza. Zacząłem odczuwać dyskomfort przy zginaniu kolana – mówi pan Maciej i wyjaśnia, że miał już zaplanowaną tomografię. Gdy z płytką z wynikiem badania wrócił do domu postanowił sam ją odczytać. 

    III

    – Zobaczyłem guza wielkości 8 cm, który pokrywał też tętnice i naczynia. Sam zawiozłem wynik do Warszawy, żeby lekarze mogli jak najszybciej się mu przyjrzeć – wyjaśnia pan Maciej i tłumaczy, że specjaliści zalecili kolejną biopsję. I wtedy lekarz musiał przekazać panu Maciejowi złe wieści. – Usłyszałem, że nogi nie uda się uratować. Trochę się tego spodziewałem, jak zobaczyłem wyniki badania, a potem smutną twarz lekarza. Jednak dopiero w tamtej chwili poczułem się jakbym dostał z liścia w twarz – mówi wprost mieszkaniec Nowego Tomyśla. Lekarze wyznaczyli termin operacji na 3 listopada. Co będzie dalej? Nowotwór jest bardzo rzadki. Zdarzają się przerzuty do płuc. Pewne jest, że po operacji pan Maciej będzie potrzebował rehabilitacji i protezy nogi. – Muszę się z tym pogodzić – mówi młody człowiek i podkreśla, że w tych trudnych chwilach znalazło się bardzo dużo ludzi, którzy wspierają go w walce z chorobą.

    IV

    Przyjaciele i rodzina stworzyli w sieci zbiórkę na protezę, rehabilitację oraz koszty dojazdu do szpitala w Warszawie. – Nie spodziewałem się, że to pójdzie tak szybko – mówi pan Maciej. Przyjaciele organizują też wydarzenia, z których dochód będzie przeznaczony na jego leczenie. – W listopadzie ma się odbyć koncert zespołu “O jej” z Bukowca, do tego turniej siatkówki i koszykówki. A koledzy ze studiów organizują akcję pod hasłem masaż charytatywny – wylicza pan Maciej, który jest pod wielkim wrażeniem wsparcia jakie otrzymał. Studiuje na Akademii Wychowania Fizycznego w Poznaniu, w filii w Gorzowie Wielkopolskim. – Dziękuję za wsparcie, dodajecie mi sił w walce z chorobą – podkreśla na koniec.

    Zbiórkę na rzecz Macieja Łuczaka można znaleźć TUTAJ.

    Ostatnie artykuły

    Lekarze nie chcą pracować w wolsztyńskim szpitalu?

    Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Wolsztynie od dłuższego czasu boryka się z brakami...

    Znikają sklepy, drogerie, restauracje… Centrum pustoszeje

    W ostatnich miesiącach w centrum Nowego Tomyśla kilku właścicieli postanowiło zamknąć swoje biznesy. Teraz...

    Spór o psa przed sądem

    Małgorzata mówi, że widok tego psa ranił jej serce. Litowała się nad jego losem...

    Gmina wydała zgodę. Biogazownia w sąsiedztwie

    W Grójcu Małym, po prawej stronie drogi powiatowej w kierunku Zbąszynia, ma powstać biogazownia....

    Zobacz również

    Lekarze nie chcą pracować w wolsztyńskim szpitalu?

    Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Wolsztynie od dłuższego czasu boryka się z brakami...

    Znikają sklepy, drogerie, restauracje… Centrum pustoszeje

    W ostatnich miesiącach w centrum Nowego Tomyśla kilku właścicieli postanowiło zamknąć swoje biznesy. Teraz...

    Spór o psa przed sądem

    Małgorzata mówi, że widok tego psa ranił jej serce. Litowała się nad jego losem...

    Gmina wydała zgodę. Biogazownia w sąsiedztwie

    W Grójcu Małym, po prawej stronie drogi powiatowej w kierunku Zbąszynia, ma powstać biogazownia....

    Dramat na wiosce. Tragiczna śmierć pani Adeli

    33 - letni mieszkaniec kierowca samochodu dostawczego, mieszkaniec powiatu leszczyńskiego, potrącił 78 - letnią...

    Największą radość sprawiają mi autorskie prace

    O pasji do malowania, inspiracjach, ostatniej wystawie oraz twórczości rozmawiamy z młodym artystą Franciszkiem...