Najlepszy portal lokalny w Polsce 2023 wg Stowarzyszenia Gazet Lokalnych
Najlepszy portal lokalny w Polsce 2023 wg Stowarzyszenia Gazet Lokalnych
Więcej
    Strona głównaLudzie"Jeszcze chcę żyć". Pan Henryk walczy z glejakiem i prosi o pomoc

    „Jeszcze chcę żyć”. Pan Henryk walczy z glejakiem i prosi o pomoc

    Opublikowany

    Jeszcze kilka lat temu Henryk Kozłowski prowadził zwyczajne, spokojne życie. Praca, rodzina, codzienne obowiązki. Nic nie zapowiadało, że niewielka stłuczka samochodowa stanie się początkiem dramatycznej walki o zdrowie, sprawność i godność. Dziś, po dwóch operacjach mózgu i kolejnej diagnozie, mieszkaniec Gradowic prosi o pomoc. Bo bez niej nie ma szans na kolejną rundę w starciu z glejakiem.

    Był wrzesień 2022 r. Dla Henryka Kozłowskiego, 54-letniego mieszkańca Gradowic, to miał być zwykły wieczór. Krótka przejażdżka z żoną i synem zakończyła się niegroźną stłuczką. Żadnych obrażeń, żadnych dramatów. A jednak właśnie wtedy rozpoczęła się historia, która wywróciła życie całej rodziny do góry nogami. Po rutynowych badaniach obrazowych, wykonanych po kolizji, lekarze odkryli coś, czego nikt się nie spodziewał – złośliwy nowotwór mózgu. Glejak.

    I

    Diagnoza zabrzmiała jak wyrok. Jak opowiada pan Henryk, do tamtej pory nie miał żadnych objawów. Czuł się zdrowy, sprawny, pełen energii. Operacja usunięcia guza przebiegła pomyślnie, potem była protonoterapia w Krakowie, następnie chemioterapia. Organizm zareagował dobrze. Mężczyzna wrócił do pracy, do życia, do codzienności. Przez chwilę wydawało się, że wszystko idzie w dobrą stronę. Rodzina myślała, że udało się pokonać chorobę. Jednak potem przyszła kolejna wiadomość. Glejak nie dawał za wygraną. Po dwóch i pół roku, podczas jednej z kontrolnych wizyt, lekarze wykryli kolejne zmiany. Tym razem naciek nowotworowy pojawił się w móżdżku – strukturze odpowiedzialnej za równowagę, koordynację ruchową, pamięć, a nawet emocje. Ryzyko operacji było ogromne. Usunięcie guza mogło oznaczać trwałe uszkodzenia neurologiczne. Mimo to pan Henryk zdecydował się walczyć. Chirurdzy podjęli się trudnego zadania.

    II

    Guz został usunięty, ale skutki operacji są poważne. Pan Henryk stracił czucie po lewej stronie ciała, jego równowaga została zaburzona, a pamięć się pogorszyła. Codzienne wymioty, osłabienie, brak sił – to zaczęła być jego rzeczywistość. Nie może pracować, nie może funkcjonować samodzielnie. Każdy dzień to walka o przetrwanie, a każda złotówka idzie na leki, wizyty u specjalistów, rehabilitację. – Tata nie poddaje się, ale bez wsparcia nie mamy szans – mówi Monika Maćkowiak, córka Henryka. – Konsultujemy się z lekarzami, szukamy opcji leczenia. Jedna z terapii, dostępna w Bydgoszczy, kosztuje 120 tysięcy złotych miesięcznie. Klinika wymaga zapłaty za dwa miesiące z góry. To kwota, której nie jesteśmy w stanie udźwignąć. Zbieramy pieniądze na zapas, aby być przygotowanym, bo koszty są ogromne – opowiada. 

    III

    Pan Henryk podkreśla, że nie chce być „rośliną”. Pragnie żyć, cieszyć się rodziną, odzyskać, choć część sprawności. Wie, że glejak może zaatakować ponownie, ale nie zamierza się poddać bez walki. Wymaga rehabilitacji, leków, specjalistycznej opieki. Potrzebuje ludzi, którzy pomogą mu stanąć na nogi. – Wierzę, że jeszcze wrócę do siebie – mówi Henryk. – Sam nie dam rady, dlatego proszę o pomoc. Każda wpłata to dla mnie szansa na życie bez bólu i cierpienia – dodaje. Pomóc można, wchodząc na strony: www.kawalek-nieba.pl/henryk-kozlowski i www.siepomaga.pl/henryk-kozlowski, gdzie znajdują się wszystkie informacje dotyczące formy wsparcia. 

    Ostatnie artykuły

    Oświadczenia majątkowe dyrektorów domu kultury za 2025 rok

    Dyrektorzy kultury pod lupą. Kto zarabia najwięcej, a kto zgromadził największy majątek? Ponad 163 tys....

    Boisko w Jabłonnie bez świateł. Młodzi piłkarze mają poczekać na budowę sali

    Boisko w Jabłonnie wciąż nie ma oświetlenia, co utrudnia młodym piłkarzom treningi po zmroku....

    Pół godziny za darmo z kartą mieszkańca? Jest propozycja zmian w parkowaniu

    Posiadacze Wolsztyńskiej Karty Mieszkańca mogliby parkować przez 30 minut bez opłaty w strefach B...

    Wyższe dopłaty do wymiany pieców. Gmina chce zachęcić mieszkańców

    Zainteresowanie gminnym dofinansowaniem do wymiany starych źródeł ogrzewania słabnie. Po tegorocznym naborze część pieniędzy...

    Zobacz również

    Oświadczenia majątkowe dyrektorów domu kultury za 2025 rok

    Dyrektorzy kultury pod lupą. Kto zarabia najwięcej, a kto zgromadził największy majątek? Ponad 163 tys....

    Boisko w Jabłonnie bez świateł. Młodzi piłkarze mają poczekać na budowę sali

    Boisko w Jabłonnie wciąż nie ma oświetlenia, co utrudnia młodym piłkarzom treningi po zmroku....

    Pół godziny za darmo z kartą mieszkańca? Jest propozycja zmian w parkowaniu

    Posiadacze Wolsztyńskiej Karty Mieszkańca mogliby parkować przez 30 minut bez opłaty w strefach B...

    Wyższe dopłaty do wymiany pieców. Gmina chce zachęcić mieszkańców

    Zainteresowanie gminnym dofinansowaniem do wymiany starych źródeł ogrzewania słabnie. Po tegorocznym naborze część pieniędzy...

    Dziewczynka wróciła do rodziców. Rodzina pozostanie pod nadzorem kuratora

    Po interwencji policji 11-miesięczna dziewczynka trafiła pod opiekę rodziny zastępczej. Sąd Rejonowy w Wolsztynie...

    Ponad milion złotych zaległości za śmieci w gminie Rakoniewice

    Rakoniewice zajmują drugie miejsce wśród 21 gmin należących do Związku Międzygminnego Selekt pod względem...