Na terenie Gminy Wolsztyn działa obecnie 41 automatycznych defibrylatorów zewnętrznych. Wszystkie zostały dokładnie spisane, sfotografowane i naniesione na ogólnopolskie mapy, aby w sytuacji zagrożenia życia można je było znaleźć w kilka sekund. Problem wciąż nie leży w braku sprzętu, lecz w strachu przed jego użyciem.
Automatyczne defibrylatory zewnętrzne są dziś coraz częściej dostępne w przestrzeni publicznej – w urzędach, szkołach, zakładach pracy czy przy obiektach sportowych. Problem polega na tym, że w sytuacji kryzysowej wiele osób boi się z nich skorzystać, mimo że właśnie szybkie użycie AED może uratować ludzkie życie.
I
– Najważniejsze jest to, żeby ludzie wiedzieli, że nie potrzebują żadnej wiedzy ani szkoleń. AED prowadzi użytkownika krok po kroku i nie da się nim zaszkodzić, wystarczy tylko je włączyć– podkreśla Jakub Małecki. AED to urządzenie przeznaczone do użycia przez każdego. W przypadku nagłego zatrzymania krążenia liczą się minuty – im szybciej zostanie wykonana defibrylacja, tym większe są szanse na przeżycie. W ostatnich miesiącach w gminie Wolsztyn wykonano dużą pracę porządkową, jeśli chodzi o lokalizacje defibrylatorów. Zinwentaryzowano wszystkie urządzenia – również te prywatne, których wcześniej nie było na żadnych mapach.
II
– Byłem w większości z tych miejsc osobiście. Znamy dokładne lokalizacje AED, mamy zdjęcia większości urządzeń i wiemy, które są dostępne całodobowo – mówi Jakub Małecki, który całą tę pracę wykonał charytatywnie. Poprzez przekazywanie informacji o lokalizacjach oraz wprowadzanie danych do ogólnopolskich baz pomógł także Jakub Mazurek ze Stowarzyszenia Wolsztyn112, które w zaledwie 9 miesięcy od rozpoczęcia swojej działalności zakupiło już dwa defibrylatory AED i planuje zbiórkę środków na kolejne. Efektem tych działań jest kompletna lista 41 urządzeń AED działających na terenie gminy Wolsztyn. Wszystkie zostały wprowadzone do ogólnopolskiego systemu OpenAEDMap, a część także do innych aplikacji ratunkowych. Równolegle trwa proces dodawania AED do Google Maps, aby można je było znaleźć po wpisaniu najprostszej frazy: „defibrylator AED”. OpenAEDMap to ogólnopolski, otwarty projekt oparty na danych OpenStreetMap – działa jako strona internetowa oraz aplikacja mobilna. Dzięki niej w kilka sekund można sprawdzić, gdzie znajduje się najbliższy AED.
III
W ostatnich tygodniach na terenie gminy Wolsztyn doszło do dwóch przypadków nagłego zatrzymania krążenia w pobliżu automatycznych defibrylatorów. Urządzeń jednak nie wykorzystano. Czy ratujący swoich bliskich mieli wiedzę, gdzie jest najbliższe AED? – Super byłoby, gdyby jak najwięcej osób miało tę aplikację w telefonie, zanim kiedykolwiek będzie jej potrzebować – zaznacza Jakub Małecki. – W stresie nikt nie będzie szukał informacji od zera. Tu liczy się automatyzm – podkreśla. Obok tekstu znajduje się QR kod, który wystarczy zeskanować, aby trafić do map. Warto dodać, że OpenStreetMap działa podobnie jak Wikipedia – każdy użytkownik może zgłosić nowy defibrylator lub uzupełnić brakujące dane. To szczególnie ważne w mniejszych miejscowościach.
IV
Jedną z największych barier w użyciu AED jest strach przed zrobieniem czegoś źle. Tymczasem urządzenie samo analizuje rytm serca i nie pozwoli na wykonanie defibrylacji, jeśli nie ma takiej potrzeby. – Chciałbym, aby każdy zapamiętał jedno: sprawdź oddech przez 10 sekund, nie oddycha – uciskają i użyj AED, jeżeli jesteś sam, a AED masz w zasięgu 2-3 minut, najpierw biegnij po urządzenie – mówi Jakub Małecki. Dlatego tak ważne jest nie tylko montowanie kolejnych AED, ale też budowanie świadomości, że można i trzeba po nie sięgać.
V
Wolontariusze nie kończą działań jedynie na inwentaryzacji urządzeń. Zależy im także na współpracy z dyspozytorniami medycznymi, aby osoby zgłaszające nagłe zatrzymanie krążenia były informowane o najbliższym AED. – Dyspozytorzy w sytuacjach nagłego zatrzymania krążenia, jeśli tylko jest taka możliwość, wskazują, gdzie znajduje się urządzenie AED, oraz instruują, jak go użyć – mówi Robert Judek z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Poznaniu. – Mieliśmy kiedyś taką sytuację w pociągu. Okazało się, że personel nie wiedział, że ma na pokładzie AED. Udało się je znaleźć i uruchomić – dodaje. Robert Judek przyznaje, że nie ma wiedzy, z jakich map lokalizacji AED korzystają dyspozytorzy. W tej sprawie odsyła do służb wojewody, pod które podlega dyspozytornia medyczna.
VI
Wolontariuszom zależy także na ustaleniu jasnych procedur użycia z prywatnymi właścicielami urządzeń. O montaż jak największej liczby AED zabiega również radny Maciej Materna. W ubiegłym roku, dzięki jego staraniom, Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego oddział w Lesznie przekazał gminie Wolsztyn dwa urządzenia. Jedno zamontowano w Karpicku, a drugie w Adamowie. – Mam informację, że w drugiej połowie 2026 roku kolejne urządzenie ma się pojawić w sołectwie Wola Dąbrowiecka – mówi Maciej Materna. – Tu nie ma czasu na zastanawianie się. Każda minuta bez defibrylacji zmniejsza szanse na przeżycie – podkreśla Jakub Małecki. AED nie zastąpi karetki, ale może zdecydować o przeżyciu poszkodowanego. Czasem wystarczy jeden odważny krok – i wiedza, gdzie znajduje się najbliższe urządzenie.
TUTAJ ZNAJDZIESZ MAPY Z ZAZNACZONYMI AED:
