Rodzina trzynastoletniego Olafa Drożdżyńskiego z Kaszczoru znów stanęła przed dramatycznym wyzwaniem. Po dwóch latach walki z chorobą guz mózgu zaczął ponownie rosnąć. Potrzebna jest kolejna operacja, a czasu jest niewiele. Rusza zbiórka pieniędzy i akcje charytatywne, które mają pomóc chłopcu w leczeniu.
O historii Olafa pisaliśmy po raz pierwszy w lipcu 2024 roku. Wtedy chłopiec był już po bardzo poważnej operacji mózgu i długiej hospitalizacji. Lekarze nie mogli usunąć guza w całości, bo groziło to utratą wzroku. Rodzina stanęła przed trudną drogą leczenia i rehabilitacji.
I
Przez kolejne miesiące pojawiło się jednak światełko w tunelu. Dzięki systematycznej rehabilitacji lewostronny niedowład powoli ustępował, a stan chłopca się stabilizował. Olaf krok po kroku wracał do sprawności. Po operacji chłopiec zakończył czwartą klasę w trybie nauczania indywidualnego w domu. Było to możliwe dzięki wsparciu Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Wolsztynie oraz nauczycielki – pani Frącek, której rodzina Olafa składa serdeczne podziękowania. W kolejnym roku Olaf wrócił już do szkoły i rozpoczął piątą klasę w normalnym trybie nauki. Dzięki ogromnemu wsparciu nauczycieli, kolegów z klasy i całej społeczności szkolnej udało mu się przejść przez ten rok bez większych problemów.
II
Chłopiec przez cały czas pozostaje pod opieką lekarzy. Po pierwszej operacji zamontowano zastawkę, która miała pomóc w leczeniu wodogłowia. Niestety urządzenie czterokrotnie ulegało awarii, co oznaczało kolejne poważne i ryzykowne operacje. Ostatnia rewizja zastawki została przeprowadzona w czerwcu 2024 roku i od tego czasu działa ona prawidłowo. Początkowo badania kontrolne nie wykazywały niepokojących zmian. Dzieci z guzami mózgu przechodzą regularne badania rezonansem magnetycznym, najczęściej w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Rok 2024 i pierwsza połowa 2025 roku były dla rodziny Olafa spokojniejszym czasem – okresem rehabilitacji i powolnego odzyskiwania sił.
III
Niestety w czerwcu 2025 roku podczas kolejnej kontroli lekarze zauważyli, że guz ponownie zaczął rosnąć. Zmiana rozwija się w bardzo wrażliwym miejscu – w okolicy nerwów wzrokowych. Na tamtym etapie wzrost nie był jeszcze na tyle duży, aby podjąć natychmiastowe leczenie operacyjne lub rozpocząć chemioterapię. Olaf został wypisany do domu z zaleceniem kolejnej kontroli za pół roku. Następna wizyta odbyła się w grudniu 2025 roku, tydzień przed świętami. Wyniki badań przyniosły bardzo trudne informacje. Guz znacznie się powiększył i osiągnął rozmiar około 36 × 59 × 40 milimetrów. Obejmuje skrzyżowanie i pasma nerwów wzrokowych, obustronne wzgórza oraz struktury głębokie mózgu, co czyni go bardzo trudnym do operowania.
IV
Lekarze rozważali dwa możliwe rozwiązania – chemioterapię lub operację. Po konsylium medycznym zdecydowano, że najlepszym wyjściem będzie zabieg neurochirurgiczny. Operacji miał podjąć się dr Kowalczyk, ordynator oddziału neurochirurgii w Warszawie, ceniony specjalista w tej dziedzinie. Pierwszy termin wyznaczono na 3 marca 2026 roku. Rodzina pojechała do Warszawy z ogromną nadzieją. Niestety tuż przed zabiegiem Olaf zachorował na infekcję górnych dróg oddechowych i operację trzeba było przełożyć.
V
Nowy termin wyznaczono na 10 kwietnia 2026 roku – dokładnie w dniu urodzin Olafa. – Zamiast świętować, nasz syn będzie musiał walczyć o zdrowie i przyszłość – mówi jego mama, Malwina Dydyna. W ostatnim czasie pojawiła się jednak kolejna możliwość leczenia. Z rodziną skontaktowała się Magdalena Undro-Łokietek, autorka książki „OnkoPrzewodnik” dla rodziców dzieci z guzami mózgu. Zaproponowała konsultację przypadku Olafa z wybitnym neurochirurgiem – profesorem Schumannem z uniwersyteckiej kliniki w Tübingen w Niemczech. Nowoczesne metody lekarzy za granicą, dają szansę na mniej powikłań i komplikacji. Dzięki wsparciu Fundacji Kawałek Nieba przetłumaczono dokumentację medyczną oraz przesłano najnowsze wyniki rezonansu magnetycznego do niemieckiej kliniki. Rodzina czeka teraz na odpowiedź lekarzy oraz wstępny kosztorys leczenia. Operacja za granicą może być jednak bardzo kosztowna. Szacuje się, że leczenie może kosztować nawet 250–300 tysięcy złotych.
VI
Guz Olafa znajduje się w jednym z najtrudniejszych miejsc do operowania – w okolicy skrzyżowania nerwów wzrokowych i podwzgórza. Każda ingerencja w tym obszarze niesie bardzo poważne ryzyko. Może dojść do uszkodzenia nerwów wzrokowych, co grozi trwałym pogorszeniem widzenia, a nawet utratą wzroku. Zagrożone są również struktury odpowiedzialne za gospodarkę hormonalną, temperaturę ciała czy regulację snu. Dlatego lekarze często decydują się jedynie na częściowe usunięcie guza, aby zmniejszyć jego ucisk na mózg i jednocześnie zminimalizować ryzyko poważnych powikłań. Rodzina Olafa nie ukrywa, że przed nimi ogromne wyzwanie – nie tylko medyczne, ale także finansowe. Dlatego rusza zbiórka pieniędzy i akcje charytatywne, które mają pomóc w sfinansowaniu leczenia. Czasu jest niewiele, ale mama chłopca nie traci nadziei.
Malwina Dydyna, mama Olafa
Chciałabym serdecznie podziękować całej społeczności wsi Kaszczor oraz gminy Przemęt za ogromne wsparcie, pomoc, liczne wpłaty, a także organizację zbiórek i kiermaszów w ciągu ostatnich dwóch lat. Dzięki Państwa zaangażowaniu możliwe były rehabilitacja, wyjazdy zdrowotne oraz specjalistyczne wizyty lekarskie dla Olafa.
Szczególne podziękowania kierujemy do firmy Słomiński z Kaszczora za stałe wsparcie finansowe. Dziękujemy również Fundacji Pomoc Ma Moc z Nowej Wsi za pomoc w organizacji festynów i akcji charytatywnych, a także szkołom w Kaszczorze i Przemęcie za ich zaangażowanie i wsparcie.
Z całego serca dziękujemy wszystkim osobom, które w jakikolwiek sposób okazały nam życzliwość i pomoc. Osobne podziękowania kieruję do moich rodziców – za codzienną opiekę, wsparcie i obecność, bez których wiele nie byłoby możliwe.
Na koniec proszę o dalsze wsparcie dla Olafa na tej ostatniej drodze do zdrowia. Każda pomoc ma ogromne znaczenie i daje nadzieję na lepszą przyszłość.
